poniedziałek, 31 października 2011

Pamietamy tych co odeszli........

Dzisiaj nawet pogoda dostroila sie na smutno.Chociaz nie powinna.Bo jakze inaczej mysli sie o bliskich ktorzy odeszli w piekny sloneczny dzien.Jest wtedy jakos tak weselej na duszy i sercu.No,coz nie wszystko moze byc w zyciu jak bysmy chcieli.Wczoraj odwiedzila nas rodzina.Poniewaz maja wiele grobow do odwiedzenia zaczeli juz wczoraj.Bylo bardzo milo.Powspominalismy naszych bliskich i w milej atmosferze zakonczya sie niedziela.Pogoda byla wczoraj bardzo ladna.Swiecilo slonce i bylo dosyc cieplo.Smutno mi bylo tylko jak pomyslalam o tych wielu opuszczonych grobach.Moja rodzina jest tez rozrzucona po calym swiecie i nie sposob jest zapalic kazdemu swieczke pamieci.Mysle jednak ze mozna dobrym wspomnieniem ,przywolaniem pamieci o tej osobie zastapic pobyt na jej mogile.Wszak 1 listopada to Swieto Pamieci o tych co odeszli.Wiele osob z swiata kultury,w tym roku sie z nami pozegnalo.Mieli jeszcze mnostwo planow i marzen,ale nie zdazyli ich zrealizowac.Stworzyli jednak wiele niezapomnianych rol i filmow.Dzieki nim pozostana na zawsze w naszych sercach.Wspominam niezapomniana mame Anke z serialu Rodzina Zastepcza .Aktorke Gabriele Kownacka.Ciezka choroba ktorej nie udalo sie pokonac zabrala ja od nas.Krzysztof Kolberger aktor o niesamowitym glosie tez nas w tym roku opuscil.Wspomne takze aktora Edwarda Zentare ktorego zycie przerwala psychiczna chwila slabosci.Sam o sobie mowil.:fizycznie jestem silny jak tur,ale psychicznie ,niestety slaby....Sila charakteru wyroznial sie jeden z tworcow polskiej szkoly filmowej rezyser Janusz Morgenstern.Jego filmy na dlugo zapadaly w nasza pamiec.Tez nas w tym roku pozegnal.W tym roku pozegnalismy tez dwoje wielkich zagranicznych aktorow-Elisabeth Taylor i slynnego porucznika Colombo -Petera Falka.Nie wymieniam wszystkich ktorzy nas opuscili,ale wspominam wszystkich w swojej pamieci zyczliwie i z wielkim zalem.Szczegolnie tych ktorym zycie nie wyszlo,ajest ich dosyc sporo.Wdniu 1 listopada wspomnijmywszystkich zmarlych,nie tylko tych ktorzy odeszli w chwale ,ale tez tych zapomnianych ktorzy nie bardzo radzili sobie z zyciem doczesnym.Byc moze poradza sobie lepiej w tym -lepszym swiecie.... cdn.Hala

czwartek, 27 października 2011

nowe stare Swieta.........

Juz od kilu dni w TV i innych mediach slyszymy ze zbliza sie Swieto Halloween.Od kilku lat pragniemy z wszelkich sil dorownac Europie ba,calemu Swiatu w celebrowaniu.obchodzeniu uroczyscie roznych Swiat.Ja Swieto Halloween doskonale pamietam z swych mlodych lat.Kiedy bylam dzieckiem w przeddzien Wszystkich Swietych bralismy dynie i robilismy w niej rozne wzory.Do srodka mocowalismy swiece i wieszalismy je na sztachetach  na plotach wokol posesji.Sami przebieralismy sie w smierc i diably i ruszalismy odwiedzac roznych znajomych.Mielismy przygotowane rozne wierszyki  i melodie na te okolicznosc.Za takie odwiedziny czestowano nas slodyczami.Slodycze byly wspaniale.Juz nigdy nie smakowaly tak bosko "krowki" jak wtedy.Kazdy swoje slodycze ktore dostal oddawal do wspolnej puli i po imprezie dzielilismy sie po rowno.Poniewaz byly to wczesne lata piecdziesiate ub.wieku.Mozna rzec ze tradycja swieta przetrwala z dosc dluga przerwa pol wieku z okladem.Z tego wynika ze jednak dla polakow nie jest to Swieto nowe tylko po latach udanie wskrzeszone.Na przeciw mego domu w oficynie mieszkala stara bardzo kobieta.Nazywala sie p.Kyrkula.Nie miala zadnej rodziny.Byla tajemnicza bardzo osoba-czarownica mozna tak powiedziec.Miala wiedze tajemna i wygladala tez bardzo tajemniczo.Jej wszystkie wrozby zawsze sie sprawdzaly.Znala wszystkie przepowiednie krolowej Saby i umiala je wspaniale interpretowac.Pamietam dobrze ta o tym :ze nadejdzie taki czas ze kobiety beda sie nosic po mesku,a obuwie nosic z obcasami jak olowki.Cala gromadka dzieciakow lubilismy u niej przebywac.Miala taki duzy piec kaflowy na ktory siadalismy a ona nam snula swoje opowiesci.Wszystkie  zabawy konczyly sie u niej.Bardzo pilnowala aby przestrzegano roznych tradycji zwiazanych z porami roku,Swietami i uroczystosciami.Pilnowala wlasciwej oprawy uroczystosci nap."polter abend" tj .wieczor panienski,szkuboczki pierza,wielkanocnego obyczaju rannej kapieli w strumyku ktory plynal kolo naszych domow.Wtedy byl bardzo czysty.Teraz go juz wogole nie ma.Wiele juz zapomnialam ,ale troche jeszcze w pamieci zostalo i z tym sie chcialam podzielic Hala cdn.

środa, 26 października 2011

Znowu o kotku.........

  Wczoraj nasza kotka weszla na duze drzewo debowe kolo naszego domu.Doszla na sam szczyt bo zobaczyla tam opuszczone przez ptaszki gniazdo.Weszla do tego gniazda i tylko lebek jej wystawal.Siedziala sobie i patrzyla na nas z wysokosci okolo 12 metrow.Mysle ze nawet sie tam slodko zdrzemnela,bo akurat swiecilo slonce.Ale,ja jak mi maz o tym powiedzial ,szalalam ze strachu o nia.Zaczelismy ja wolac i maz stal pod drzewem i zachecal ja do zejscia.Po dluzszym czasie doszla do wniosku ze trzeba zejsc,przeskoczyla na nizej polozona brzoze i tylem obejmujac drzewo lapkami slicznie zeszla.Podeszla do meza i wskoczyla mu do gory na rece.Ma taki zwyczaj,kiedy idzie kolo drzwi,gdzie mieszkaja psy ,zeby ja wziac na rece i przeniesc w bezpieczne miejsce.Mimo,ze jest taka odwazna psow,sie jednak boi.Psy raczej udaja ze jej nie widza.I tak zyja sobie razem w jednym domku.Na zdjeciach niestety kiepskiej jakosci bo z komorki caly nasz zwierzyniec.

wtorek, 25 października 2011

to nie tak mialo byc...........

Przepraszam,ale chcialam zeby ewent.czytelnicy mojego bloga wiedzieli miej wiecej jak wygladam.Zawsze to lepiej wiedziec kto jest kto.Myslalam ze zdjecie bedzie male  i nie bedzie widac wszystkich niedoskonalosci mojej juz mocno nadszarpnietej zebem czasu urody.Poniewaz nie bardzo wiem jak sobie poradzic ze zdjeciami.musi byc tak "saute".Mysle ze mi to wybaczycie?Dobranoc na dzisiaj cdn.Hala

Brak tytułu

  

Troche o mnie........

Chcialam napisac dzisiaj  o moim dniu codziennym.Ale wpierw jeszcze mala uwaga do wczorajszego "goracego tamatu".Jest tu w moich Bramkach DPS dla ludzi z klopotami i defektami intelektualnymi.Miesci sie w pieknym budynku /prawie palacu/okolony pieknym parkiem i terenami rekreacyjnymi.Jest w nim 170 pensjonariuszy.Jest tam bardzo ladnie.Warunki zyciowe i bytowe bardzo dobre.Powiedzialabym komfortowe.Wiem bo znam osobe ktora tam pracuje.Takze punkt wyborczy dla Bramek jest w tym domu i ogladalam piekny park.Zreszta na stronie www.dps Bramki mozna to wszystko przeczytac i obejrzec.Roznej masci malkontentom radzilabym popatrzec jak wyglada opieka nad ludzmi chorymi w DPS i w nie jednym domu.Wnioski nasuwaja sie same.Wczoraj w swoim wlasnym domu przezywalam niezwykle doznania kulturalne.Otoz tv zdecydowala sie na Teatr TV na zywo.Raz w miesiacu ma sie odbywac premiera teatralna.Wczoraj byla pierwsza premiera po latach,wskrzeszonego teatru TV.Wybrano spektakl "Boska".Grany jest on przez kilka sezonow przez teatr Polonia z Warszawy.Ja przygotowalam sie na spektakl bardzo starannie.Kazalam sie memu mezowi przyzwoicie ubrac,sama tez sie elegancko ubralam.Punktualnie o 20 tej usiedlismy przy dobrej herbacie i malym co nie co na fotelach czekajac na spektakl.Maz moj co prawdy pukal sie,dobitnie w czolo pokazujac,ze ja chyba sfiksowalam.Ale sie jednak grzecznie podporzadkowal.O 20,20 spektakl sie rozpoczal.Telewizor nasz jest dosc duzy,wiec wrazenie bylo pelne .Zrobilam nawet kilka zdjec komorka.Dobrze ze na widowni umownej w tv byli widzowie.To potegowalo wrazenie,iz jest sie tam tez na tej widowni.Obsada sztuki wspaniala z wspaniala p.Krystyny Jandy kreacja.Byla w doskonalej formie mowiac kolokwialnie -grala jak z nut.Partnerowali jej znani i lubiani aktorzy.Calosc byla naprawde wspaniala ,jak przystalo na premiere  wskrzeszonego po latach teatu TV.Dyrektor Rady TV p.Juliusz Braun przyrzekl ze kazdym miesiacu premiery beda rownie interesujace.Musze jeszcze napisac o rownie wspanialej sprawie.Otoz cykl filmow dokumentalnych w "dwojce" o  godz.19-tej do 20 tej to same perelki.Boze ! jak to sie oglada. Polecam kazdemu zamiast /kazdy chyba wie co mam na mysli/.Takze filmy Andrzeja Fidyka w "jedynce".To warto ogladac.Na razie koncze cdn.Hala

poniedziałek, 24 października 2011

goracy temat.......

Redakcja bloog wywolala''goracy temat".Sprawa oddania dziecka chorego przez rodzine do domu opieki.Trudnosci w sprawowaniu opieki nad chorym,niemozliwosc rehabilitacji zmuszaja niejednokrotnie rodzine do oddania pod opieke do wyspecjalizowanych osrodkow.Moim skromnym zdaniem potepianie rodziny za taka postawe jest bardzo krzywdzace.Czasem jest to wyjscie najlepsze z mozliwych.Poniewaz w mojej rodzinie zaistniala taka sytuacja,moge spokojnie zabrac glos w tej sprawie.Dawno,dawno temu,prawie pol wieku wstecz zaistniala taka sytuacja.Opieke nad chora dziewczynka sprawowala jej druga matka .Wyszla za maz za wdowca z chora dziewczynka.Sama w krotkim czasie stala sie matka czterech malych dziewczynek.Chora dziewczynka wchodzila w trudny wiek dojrzewania,uciekala z domu ,nie sposob jej bylo upilnowac.Praca zawodowa,opieka nad malymi coreczkami wypelnialy jej caly czas.Przy ktorejs z rzedu ucieczce starszej dziewczynki zapada decyzja o umieszczeniu jej w domu opieki dla niesprawnych intelektualnie.Matka zalatwia jej rente i oddaje pod opieke DPS.To wspanialy dom prowadzony przez cudowne siostry Boromeuszki.Kilkakrotnie bylam i odwiedzalam tam osobe z moje rodziny.To co tam zobaczylam przechodzi wszelkie wyobrazenia.Chore sa wspaniale zaopiekowane.Maja wspaniale warunki pobytu.Na kazdym kroku widac dbalosc o ich potrzeby zarowno w sferze potrzeb zyciowych jak i intelektualnych.Tam jest tak czysto,ze mozna by "jesc z podlogi" jak sie to mowi. Sa organizowane wycieczki,Korzystaja z kultury w szeroko rozumianym zakresie.Musi byc dobrze skoro nasza dziewczyna z wielkimdefektem ortopedycznym i umyslowym konczy wlasnie 77 lat.Ze zdjecia spoglada zadowolona z zycia  starsza Pani.W domu swoim napewno by tak nie miala.Pewnie by juz nie zyla.Jest odwiedzana ,ma zdjecia swoich bliskich.Jej swiat to ten ktory zna w ktorym zyje,ktory sie nia przez tyle lat tak ofiarnie opiekowal.Tak,ze bardza sa potrzebne takie miejsca.Nie wiem ,jak jest gdzie indziej.Ale tu w  Michalkowicach na Slasku widzimy na kazdym kroku slaska solidnosc ludzi opiekujacymi sie tymi bardzo pokrzywdzonymi przez los ludzmi.Oby bylo tak wszedzie.To nie jest na pokaz,przeciez nigdy nie wiedza kiedy przyjedzie ktos z rodziny chorego,Nie ma jakis oficjalnych terminow odwiedzin.Jestem dumna z nich i wszedzie gdzie moge opowiadam o tym cudownym domu.cd.Hala

niedziela, 23 października 2011

Musze sprobowac..........

Musze sprobowac zmienic wyglad mojego bloga.To co mi teraz wyszlo mi sie wcale nie podoba.Chce tak zrobic zeby mi sie podobalo i zebym byla zadowolona.Moze mi sie uda.Maz moj udal sie dzisiaj do kosciola bardzo wzburzony.Postanowil , ze trzeba z ksiedzem powaznie porozmawiac.Temat-ekologia w naszej wsi.Kolo naszego domu jest dziki las ogromna posesja calkowicie juz zalesiona zarosnieta zupelnie.Co nie przeszkadza przyjezdnym i co poniektorym mieszkancom , na wysypywanie tam roznych smieci.Utworzyl sie juz dosc duzy smietnik.W tej chwili nie tak bardzo widoczny/przez roslinnosc/ale za kilka miesiecy ukaze sie koszmarny widok.Poniewaz ksiadz na wsi ma wladze prawie absolutna ,moze przemowi do sluchu ludziom,aby nie zasmiecali  naszego srodowiska.Gmina jest niejako w porzadku.Zostal zorganizowany wywoz smieci.Raz w m-cu za darmo zabieraja smieci takie jak,plastiki,szklo i metalowe odpady skladowane do specjalnych workow ktore daje gmina.Po za tym kazda posesja winna miec swoj wlasny pojemnik ktory juz sama oplaca.Ale niestety latwiej jest wyniesc do pobliskiego lasu..Takze palenie smieci jest nagminne.Nawet latem palono ogniska aby palic smieci.Przeciez to jest nasze srodowisko my tu zyjemy,placimy podatki.Dlaczego niszczymy sami siebie?A tak nomen omen -ulica przy ktorej tworzy sie ten smietnik nosi wdzieczna nazwe Bajeczna.Ja jednak widze ze nasze spoleczenstwo bardzo opornie odnosi sie do ekologii,nie wiem ale,to ze jest tak duza ilosc jednorazowych opakowan to tez jest tego przyczyna.Bardzo sie martwie co bedzie z nami za kilka lat,jak sie wszyscy nie opamietaja.Probowalam juz zainteresowac sprawa  tego smietnika przez strone www.Bramki,ale widocznie jest ona bardzo skomplikowana.Mnie sie wydaje ze,jesli by wlasciciel tej posesji zostal pod grozba kary administracyjnej zobowiazany do zajecia sie ta sprawa,musial by sie tym zajac.Ale to moze sa tylko moje pobozne zyczenia,Nasze okno sa dosyc wysoko posadowione i dobrze widze ,kto wnosi te smiecie do tego lasu,a ze nie moge chodzic ,to jestem ciagle w domu i wszystko widze.Nie bede donosic na sasiadow,ale mysle ze jesli nasz proboszcz ich ladnie na kazaniu poprosi to jego prosbe ladnie spelnia i bedzie "wilk syty i owca cala"

sobota, 22 października 2011

Klikalam i klikalam.......

Znowu jakas glupote zrobilam.Chcialam cos poprawic a zrobilam tylko gorzej.To zdjecie jeza z kotem nie powinno tam byc,ale nie wiem jak to skasowac.Wybaczcie mi te rozne glupoty ktore robie z braku wiedzy.Ale metoda prob i bledow jakos sie chyba poprawie.Na razie koncze bo juz mam zwyczajnie na dzisiaj dosyc.Hala cdn.

w ta sobote......

  W ta sobote postanowilam rozpakowac ostatnie 3 pudla ktore leza jeszcze nie rozpakowane przez 1,5 roku.Jakos nigdy sie nie moglam do tego zabrac.Sa w nich rzeczy ktorych niestety juz nie uzywam.Przybory malarskie,pedzle,farby,plotna,papier do akwareli i pasteli,kredki,pastele,ramki.No i moje prace z okresu kiedy jeszcze sie ludzilam iz,jakis tam talent posiadam.Otoz ,teraz juz wiem ze " szkoda czasu i atlasu",nic z tego nie bedzie.Probowalam sie uczyc z podrecznikow roznych,internetu,filmow dvd,ale uwazam ze byl to niestety przerost checi nad realnymi mozliwosciami.Owszem,bardzo lubie sie relaksowac rysujac,ale jest na bardzo slabym poziomie.Przykre no coz?Ten najwyzszy dala checi a,poskapil talentu.Moja Mama jednak wielka moja fanka i kilka rzeczy oprawila i teraz zdobia moj pokoj.Ale,czy zdobia?smiem w to watpic.Nie mam jednak odwagi ich zniszczyc i tak sobie wisza.Kiedys zamieszcze je na moim blogu w formie zdjec.Dzisiaj mielismy ciekawe wydarzenie .Okolo godz 13.30 nad naszym domem bardzo niziutko przelatywal maly helikopter i okrazyl kilka razy nasz dom.Balismy sie ze uderzy w maszt lini przesylowej telefonii komorkowej,ktory jest niedaleko.Lecial tak bardzo nisko.Mysle ze moze robili zdjecia tego stepu ktory jest wokol nas.Drzewa wygladaja teraz urokliwie-sa takie pelne slonca.To ten zloty kolor lisci daje takie wrazenie.,jakby bylo w nich zaklete slonce.Rano tez bylo wesolo bo ciagle byly przerwy w dostawie pradu.Kilka razy musialam sie na nowo logowac.W miescie sie to raczej nie zdarza.To sa uroki wsi.Poniewaz dostalismy od sasiadow dobre jablka nasmazylambardzo dobrych racuszkow na jogurcie.Nie wiedzialam ze na jogurcie sa takie smaczne  i pozywne.Zawsze robilam na kefirze.Czlowiek do starosci sie uczy  i niestety glupi umrze.cdn.hala