wtorek, 26 lutego 2013

Przeczytalam ostatnio........

Dzisiaj napisze kilka slow o ksoazce ktora ostanio przeczytalam juz po raz drugi.Jest to powiesc Jacquelyn Mitchard .Cenionej przez krytykow amerykanskiej autorki bestsellerow.Ksiazka nosi tytul "Dwanascie podarunkow".Bohaterka tej powiesci  jest atrakcyjna zamozna wdowa, matka dziesiecioletniego chlopca.W dniu czterdziestych urodzin uswiadamia sobie,ze jej mlodosc i uroda szybko przemijaja,a milosc jakos nie chce zapukac do drzwi.Wtedy wlasnie poznaje mlodszego o 10 lat,mezszczyzne i na lamach powiesci poznajemy uroki ,niebezpieczenstwa i watpliwosci towarzyszace dojrzalej milosci tych dwojga.Ale nie o tym co dzieje sie w tej powiesci miedzy tymi dwojga bohaterami chce napisac.Bohaterka powiesci jest wlascicielka firmy wysylkowej doskonale prosperujacej w realiach amerykanskich.Teraz kiedy caly swiat stal sie "globalna wioska" wiele tych ciekawych rozwiazan o ktorych pisze autorka,mozna byloby przeniesc na nasz grunt.Cala firma o nazwie "Dwanascie podarunkow"jest firma wysylkowa.Przygotowuje co miesiac paczke zgodna z pora roku.Paczki te przeznaczone sa i zamawiane przez rodzine dla znajomych i przyjaciol ktorzy spodziewaja sie dziecka.Zwyczaj bardzo w Stanach rozpowszechniony.Kiedy rodzi sie u rodziny lub u znajomych dziecko wysylamy mu tzw.paczke powitalna.Co zawiera taka paczka?W zaleznosci od miesiaca roku zawartosc bedzie rozna.Mozna taka paczke zamowic zaraz po urodzeniu sie dziecka ,nawet juz do szpitala.Bedzie tam wtedy mnostwo potrzebnych rzeczy,ktore przydadza sie mlodej mamie i dzidziusiowi.I tak przez caly rok w kazdym miesiacu moze byc jedna paczka.Potem sa pierwsze urodziny.Potem pierwsze chwile w przedszkolu ,szkole,wreszcie z okazji ukonczenia jakiego etapu nauki.Studiow i wtedy aby oslodzic mlodemu studentowi,zalu z powodu rozstania z domem rodzinnym paczka moze zawierac rzeczy przydatne  mlodemu czlowiekowi,i rzeczy przypominajace mu jego dom.Np.dzem robiony przez mame ,lub inne domowe smakolyki.Jest wiele mozliwosci.I tak sie te rozne pomysly przeplataja w calej powiesci,okraszonej wielka miloscia dwojga glownych bohaterow.Co miesiac nowa paczka-podam za autorka co zawiera paczka kwietniowa.Cos na wiosne!Po ikwietniowych ulewach wyrosna majowe kwiaty-paczka musi zawierac -zestaw cebulek kwiatowych w zielonej skrzyneczce z narzedziami ogrodniczymi.Bez kantow ,bez zadnych ostrych krawedzi w sam raz dla maluchow >Jest tam tez maly kapelusik przeciw deszczowy i ukladanka  dla malych dzieciaczkow .Do tego pieknie wykonane recznie na szydelku kapciuszki  bialo zolte Kacze Kapciuszki.Dla mam dobra  woda toaletowa  dzieki ktorej mama po sadzeniu razem z dzieckiem cebulek bedzie pachniala jak bogini. Co miesiac cos nowego.Prawie wszystko rekodziela.Zadnej masowej produkcji.Ja wiem,ze nasze realia sa troche inne.Ale tyle juz roznych zwyczaji przejelismy od innych nacji,ze chyba nie zaszkodzi sie zastanowic nad tymi pomyslami.Walentynki to tez fajne prezenty ,urodziny.Mysle ,ze jest to jakis pomysl na taki maly biznes.Szczegolnie dla osob majacych tzw.zlote raczki.W ksiazce jest sporo roznych informacji marketingowych na ten temat.Wszystko z takim oto mottem:jedno jest pewne w milosci-zmieni twoje zycie wtedy, gdy sie tego najmniej spodziewasz....Jesli Was zaciekawilam to bede sie bardzo cieszyla.No ! coz o gustach sie nie dyskutuje........cdn.Hala

Ustawienia pisania ‹ Moj swiat -zycie codzienne — WordPress

Ustawienia pisania ‹ Moj swiat -zycie codzienne — WordPress.

poniedziałek, 25 lutego 2013

I co z tego wyszlo-czy to juz koniec?

Po wielu probach i przymiarkach-ja osoba majaca ogolnie/trudnosci w podejmowaniu decyzji/zdecydowalam sie.Szablon Arjuna ktorego reklamuje word press  wydawal mi sie najbardziej przyjazny.Konfiguracja szablonu dala mi porzadnie w kosc.Jestem przeciez calkowitym laikiem informatycznym ,a i moj angielski pozostawia bardzo duzo do zyczenia.Trzeba sie bylo uczyc-mozna tak powiedziec,i jest to sluszna uwaga.Tylko duzo za pozno to do mnie dotarlo.Ja po prostu w szkole nie mialam angielskiego,ale dla chcacego to nie bylo przeszkoda.Zreszta w przeblyskach mojej pamieci sa lekcje angielskiego w Liceum naszym  slawnym Gimplu w mojej rodzinnej miejscowosci.Wogole to z jezykami obcymi to jest dziwna sprawa.Ja uczylam sie,laciny.Uczyl nas wspanialy pedagog p.Staniczek.Do dzisiaj potrafie wyrecytowac wiersze  z serii;Aurea etas i rozne inne.Dobrze tez bylismy uczeni jezyka rosyjskiego.Do tej pory ,nie mam problemow z rozumieniem czytania w tym jezyku,i w mowie i pismie.Co bardzo mi sie teraz przydaje w kontaktach z moja rodzina z UkrainyZ jezykiem niemieckim mam znajomosc -taka szorstka milosc/jak nasi dwaj politycy lewicy/Jako dziecko bardzo ladnie mowilam po niemiecku-chodzilam do niemieckiego przedszkola w czasie okupacji.Po wojnie spotkalo mnie wiele przykrych zdarzen zwiazanych z uzywaniem jezyka niemieckiego.I w zwiazku z tym jezyka niemieckiego uzywalysmy z mama sporadycznie.Najczesciej kiedy chcialysmy cos powiedziec w tajemnicy przed dziecmi.Bardzo sie wtedy moj synek denerwowal.I tak to coraz bardziej tego jezyka zapominalam.Ale jeszcze bardzo duzo rozumiem.Angielskiego o ktorym wczesniej pisalam,uczyl nas Pan Dyrektor naszej szkoly prof.Brzezina.Wrocil z oflagu w Angli i zaczal nas uczyc angielskiego.Ja niestety nalezalam do uczniow ktorych nie bardzo interesowal ten jezyk.Pamietam ,ze Pan profesor nosil takie duze okulary ,ktore czesto kladl na lawce przy ktorej stal.Ulubionym naszym zajeciem bylo podawanie tych okularow dalej i dalej a on ich ciagle szukal.Glupie to bylo strasznie teraz to wiem,ale wtedy bylo tylko zabawne.Teraz  kiedy mam klopoty z jez.angielskim bardzo tego zaluje.Wogole to bardzo smieszne jest to iz wiele spraw z ustawieniem nowego szablonu,jest intuicyjnym domyslnym dzialaniem.Sa wtedy takie smieszne historie, ato czegos za duzo a to za malo.Ja wiem, ze wielu z was,smiesza te moje problemy.Na usprawiedliewienie mam tylko ,ze wiele mlodych osob tez ma klopoty z programem blogowym Onetu i nie jestem wtym jedna jedyna..Zobacze,czy dlugo wytrzymam.Moje kolezanki i koledzy z innych blogow maja takie piekne oprawy artystyczne swoich blogow i bardzo im zazdroszcze.Onet pozwala na zastosowanie tylko kilku szablonow.Ten akurat ktory mi sie najbardziej podobal nie jest akceptowany przez program Windows EX  co autor szablonu ,uczciwie od razu podal do wiadomosci.Troche chyba was znudzilam tymi opisami  moich potyczek.Mam nadzieje ,ze to sie zmieni juz niedlugo i bedzie super........cdn.Hala

niedziela, 24 lutego 2013

Narzędzia ‹ Moj swiat -zycie codzienne — WordPress

Narzędzia ‹ Moj swiat -zycie codzienne — WordPress.

Odwaga zmian i tworzenia.........

Przepraszam moich kochanych czytelnikow ,ze bede chciala ciagle cos zmieniac.To nie wszystkim sie bedzie moze podobac.Ale prosze to moje testowanie szablonow przyjac ze spokojem.Chcialabym zeby mi sie udalo ,zeby bylo fajnie  zagladac na mojego bloga.Poprzednia wersja byla bardzo fajna ,taka czysta bardzo przejrzysta tylko litery wpisow byly bardzo male nie czytelne.W zadensposob nie mozna ich bylo powiekszyc.Przy czytaniu trzeba bylo stosowac powiekszenie z komputera.Mam nadzieje ,ze sie wypowiecie w tej kwestii i z gory dziekuje.I odrazu zaznaczam ,ze wezme pod uwage Wasze sugestie.Duzo osob mi dawalo znac ,ze bylo im ciezko czytac ten drobnu druk.Stary szablon uzywalam przez poltora roku.Teraz szybkie zmiany az,do wlasciwego celu............cdn.Hala.

sobota, 23 lutego 2013

Wieczor z tv...........

Na wczorajszy wieczor cieszylam sie juz od kilku dni.W programie I-szym po dzienniku odbyla sie projekcja 1-szego odcinka serialu o tytule"Anna German"Rok temu minela 30 lat od smierci Anny German.Z tej okazji filmowcy rosyjscy we wspolpracyz Polakami zrealizowali 10-odcinkowy serial o jej zyciu.Poprzez jej los  mozna opowiedziec kawal historii Polski i Zwiazku Radzieckiego powiedzial jeden z rezyserow serialu z strony polskiej Waldemar Krzystek.Zycie bardzo ciezko doswiadczalo Anne German a ona zawsze sie podnosila  i walczyla.Jej zycie to wlasciwie ,gotowy scenariusz filmowy.W Rosji ma ona status wielkiej gwiazdy.Jako jedyna nie rosjanka ma swoja gwiazde w Alei Gwiazd w Moskwie.Bardzo bylam ciekawa tego filmu.Tym bardziej ,ze role Anny miala zagrac mloda polska aktorka ludzaco podobna do Anny-Joanna Moro.Piekna dziewczyna o glosie aniola ,nie zawiodlam sie wcale.Odcinek pierwszy juz doskonaly,mial wlasciwe tempo bez zadnych dluzyzn.Ciekawi aktorzy,wspaniale grajacy twarza.Mala Anna grana przez mala rosyjska dziewczynke zachwycajaca.Przezylam wspaniala uczte duchowa ogladajac ten pierwszy odcinek.Kto nie ogladal niech bardzo zaluje.Podobno w Rosji kazdy odcinek ogladalo 22 miliony widzow.Ciekawe jak bedzie u nas?Dziwilam sie tylko ,ze nie bylo zadnej reklamy tego serialu.No! i czas antenowy tez nie najlepszy -piatkowy wieczor sklania raczej do obejrzenia czegos lekkiego bardziej rozrywkowego.Ale to chyba dlatego,ze wszedzie obecna jest rusofobia.Boze -dlaczego nie mozemy sie od tego myslenia uwolnic?Juz samo to ,ze Anna German spiewala w calej Europie w siedmiu jezykach.Byla prawdziwa artystka swiatowego formatu.Nalezy jej sie szczegolne uznanie,i uwazam,ze co za tym idzie najlepszy czas antenowy.Dobrze ,ze chociaz program I-szy tv. bedzie ten serial mialw swoim programie.

Pogoda dalej zimowa.Tak naprawde to juz mamy czwarty miesiac zimy.Moj maz smial sie ze mnie kiedy ja obierajac na jesieni cebule mowilam,ze bedzie dluga zima.I sie sprawdzilo.Mam nadzieje ,ze juz moze niedlugo.Ale swoja droga kiepski klimat mamy wtym naszym kraju.Ja zawsze mowilam,ze jesli bym miala podejmowac decyzje o emigracji to tylko ze wzgl.na klimat.Wiosna tu w Bramkach wieja koszmarne wiatry.I to troche psuje nasza radosc ,ze juz wreszcie jest wiosna.Postaram sie wgrac takie slajdy o szczesciu ale,nie wiem czy mi sie uda. A na razie koncze i prosze o pozostawienie sladu .Niestety chyba sie nie uda nic wgrac.cdn........Hala Oj!Onecie trzeba do Ciebie wielkiej pokory i cierpliwosci...........Hala

czwartek, 21 lutego 2013

Przeszlosc prosi tylko o pamiec.........

Kilka moich przemyslen........Nasza pamiec o sprawach ktore przezylismy,jest ogromna.To nieprawda,ze czegos juz nie pamietamy.Nic ale,to nic z naszej swiadomosci nie da sie trwale usunac,bezpowrotnie.Wszystko pozostaje ,czy tego chcemy czy nie chcemy.Dlaczego pamietamy,co pamietamy i jak pamietamy ?To wszystko co pamietamy tworzy w nas jedyna w swoim rodzaju mape naszej osobowosci.Czy zdajecie sobie sprawe z tego ,ze w zyciu przezywacie  wiele okresow i wcielen i kazdy z nich pozostawil w waszej duszy niezatarty slad?Nie mam tu na mysli zadnej reinkarnacji.Mam na mysli rozne fazy naszego zycia,dziecinstwo,mlodosc,lata studiow,lub pierwsze lata pracy,malzenstwo i macierzynstwo,starosc,wdowienstwo.......We wszystkich tych okresach smiejemy sie ,placzemy.Ale co najwazniejsze ,wtedy ksztaltuje sie  nasza osobowosc.Kazde doswiadczenie zyciowe pozostawia slady w naszej pamieci.Rzeczy ktore kochalysmy i momenty szczescia przechowywane sa w naszej pamieci jako chwile blogiej szczesliwosci.Do chwil bolesnych ktore tez maja miejsce w naszej pamieci,nie chcemy wracac.Obawiamy sie bolesnych wspomnien.Nie lekajmy sie ich.Pamiec bolesnych chwil,potrafi nam  teraz ofiarowac spokoj.Nie ma sie czego obawiac.Zycie jak to zycie,ciagle nas czyms zaskakuje,ale najwazniejsza jest przeszlosc i nasza dobra o niej pamiec taka na dobre i na zle.

Wpadlo mi takie ladne zdjecie do reki,ktore chce koniecznie wam moi mili pokazac.To juz tez jest przeszlosc,ulotna ale jakze piekna.Wczesnym rankiem zdjecie zrobilam moja przyjaciolka komorka.I cos dziwnego zobaczylam po lewej stronie.Dzisiaj niebo caly dzien szare,biale.Za duzo juz tej bieli.Mysle ,ze wszyscy juz maja dosc tej bieli.Listki z drzew kiedy spadaja jesienia,zapominaja ,ze naleza do drzew i potrzeba im calej zimy zeby znowu sobie przypomnialy gdzie jest ich miejsce.mysle ,ze mialy wystarczajaco duzo czasu i juz bardzo chcialyby byc tam gdzie ich miejsce.....cdn....Hala.

środa, 20 lutego 2013

Bo czas nie pyta,tylko plynie.........

Od kilku dni jestesmy zupelnie zasypani sniegiem.Nasza mala uliczka nalezy pewnie do jakiejs dalszej kategorii odsniezania/albo wogole/w zwiazku z tym jest wlasciwie nie przejezdna.Jestesmy ostatnim domem.W tej uliczce ma to dobre i zle strony.Mam wrazenie ,ze jestesmy na koncu swiata.Ale za to jaka cisza ,i spokoj.Cos za cos.Lacznosc z swiatem zewnetrznym mamy zachowana.Mamy radio,i inne media.Tak ,ze jest nam tak dobrze jak u Pana Boga za piecem.Dzisiaj swoje urodziny obchodzi jedna z naszych najwspanialszych aktorek polskich.Sedziwa aktorka urodzona 20 lutego 1915 roku dalej jest czynna zawodowo.Pamietamy ja wszyscy z pierwszych powojennych filmow."Zakazane piosenki" to jej pierwszy film w powojennej Polsce..Nie bede opisywala jej bibliografii.To kazdy moze przeczytac w internecie chocby w Wikipedii.Chcialam tylko opowiedziec o jednym jej filmie.Bardzo malo znanym/malo naglosnionym/ktory wywarl na mnie ogromne wrazenie.Film w rezyserii Radoslawa Piwowarskiego z roku 2003 z cyklu Swieta Polskie pt."Krolowa chmur"Niezrownana gra Danuty Szaflarskiej w tym filmie pokazuje nam ,ze polskie kino tez moze byc bardzo dobre .Szczegolnie kiedy graja tam aktorzy ktorzy swa gra nawet mierna fabule zamieniaja na prawdziwa perelke.Film ten mozna obejrzec w internecie jest dostepny.Otrzymal ten skromny film kilka nagrod na roznych festiwalach i byl nominowany do nagrody glownej na Festiwalu Berlinskim w roku 2004.Ale nie to jest wazne.Ciepla osoba jaka jest Danuta Szaflarska podniosla klimat filmu i temat fabuly stal sie bardzo aktualny w dzisiejszych czasach.Dotyczy starszych ludzi i ich polozenia w stosunku do naszego mlodego spoleczenstwa.Bardzo mi sie ten film podobal i ogladalam go kilka razy.Wiem tez ,ze Pani Danuta zagrala w glosnym filmie pt."Poklosie".Nie ogladalam jeszcze tego filmu.Ale wiem,ze film ten jest filmem powaznym trudnym.Nalezy podziwiac kondycje p.Danuty ,jej zapal i mloda dusze i serce.Duzo zdrowia i milosci w zyciu na dalsze 100 lat zyczymy Pani Danucie!!!!!Te wiosenne kwiaty to dla Pani Danuty

niedziela, 17 lutego 2013

Dzisiaj Swiatowy Dzien Kota.......

Nasza Pusia dzisiaj od rana paradowala z czerwona kokarda na szyjce.Niedlugo co prawde,ale zawsze bylo to cos nowego.Dostala tez,swoje ulubione przysmaki i tu juz okazala wieksza radosc.Oblizywala sie smakowicie dluzszy czas.Caly dzien dzisiaj byl tzw.leniwa niedziela.Pogoda nie ciekawa i wogole jakos bylo nam smutno.Myslelismy ,ze ktos nas odwiedzi,niestety nikt nie przyjechal.Zrobilam obiad i po obiedzie zajelam sie troche  -komputerem.Maz moj jest jakos bardzo depresyjnie nastrojony.Bardzo smutny,powazny.Nie wiem jak mu zmienic nastroj.Mysle ,ze rozwija sie  u niego depresja.Ma takie fazy w ciagu roku.Pobudzenie nadmierne,slowotok ,szczegolnie na wiosne,i wczesna jesienia a teraz faza smutku i depresji.Jutro musz zadzwonic do syna aby go zawiozl do lekarza.Teraz sa bardzo dobre leki nowej generacji i mysle ,ze mu pomoga.Tak ,ze jak widzicie wiek senioralny,jest pelen pulapek i zawirowan zdrowotnych.Juz kiedys moje internetowe znajome napisaly mi ze ciagle smedze-smutasuje.Ja wiem ,ze teraz mamy byc wszyscy super zadowoleni z zycia,pogodni zrelaksowani,zdrowi ale jak to zrobic jak  cos dolega.Ja i tak sie staram widziec zawsze cos dobrego w naszym polozeniu.Maz wrocil ze spaceru z psami.Bardzo byly szczesliwe bo byly puszczone wolno.Teraz Pusia kolo mnie sie usadowila i przyglada mi sie uwaznie.Ale ona nie bardzo lubi kiedy cos tam pisze ,przeszkadza ,wskakuje na klawiature i koniec.Musze wtedy wstac i sie nia zajac.Ma ulubione miejsca  ,w ktorych sie kladzie.Ja sie smieje ,ze zbiera nasze zle emocje.Lubi szczegolnie siedziec na krzesle na ktorym maz siedzi ,kiedy sobie mierzy cisnienie lub na fotelu ktory stoi kolo komputera.Juz nie bede zanudzala Was tymi opowiesciami o Pusi bo powiecie ,ze calkiem sfiksowalam.Zrobilam taki skromny kolaz z zdjec .Nie wiem tylko czy uda sie go zamiescic bez bolu.Musze sie za rada mojej milej pani Lusi skontaktowac z kims z uzytkownikow Onetu,czy tez maja takie problemy.U mnie sie cos stalo bardzo wolno mi chodzi  komputer i czesto pisze w tym programie Onetu ,ze jest blad na stronie.Cos tez chyba szwankuja Windowsy.Rozpoczynam probe cdn.......Hala

sobota, 16 lutego 2013

Gesty i ich znaczenie........

Czy reagujemy tylko slowami na to co sie dzieje wokol nas?Ton glosu ,jakim wypowiadamy nasze slowa jest bardzo wazny.Jesli mowimy cos milym spokojnym glosem.Wprowadzamy niejako automatycznie naszego rozmowce w dobry nastroj.Jesli jeszcze potrafimy ,zaciekawic naszego rozmowce sukces mamy gwarantowany.Podniesiony glos , desperacja w glosie nie wroza niczego dobrego.Nasza reakcja nie ogranicza sie tylko do wypowiadanych slow.Przejawia sie takze w gestach.One tez musza przekonywac,ze mowisz to co naprawde myslisz.Gesty takie jak:ponury wyraz twarzy,manifestowanie znudzenia,kiedy inni rozmawiaja,bebnienie,stukanie w stol,nogi na stole i rece splecione za glowa sa gestami ktore na pewno nie ulatwia zadnej rozmowy ani konstruktywnych negocjacji.Sa calkowitym lekcewazeniem rozmowcow.Takie gesty czeste sa u niektorych,mlodych  dyrektorow.Ale takze niedobrymi gestami ,jest u osob po drugiej stronie biurka manifestowanie-biernosci.Brak kontaktu wzrokowego z rozmowca,spuszczona glowa, nadmierne wazenie slow,lub zbyt pospieszna mowa,przy zgarbieniu i opuszczonych ramionach to widoczne oznaki biernosci. Potrzebna jest wiec obustronna asertywnosc/swoja droga jak wielka kariere zrobilo to kiedys nieznane nam slowo/.Czyli o cow tej asertywnosci chodzi.A wiec potrzebne jest skupienie sie na rozmowcy,kontakt wzrokowy ,szczery usmiech,otwartosc na rozmowce.I wyprostowana postawa..Szczegolnie kiedy jestesmy niskiego wzrostu a naszym rozmowca jest czlowiek slusznej postury.Mam nadzieje ,ze te kilka slow pozwolilo nam przypomniec to o czym juz wiemy od dawna.

Dzisiaj gdyby byl z nami mialby 74 lat nasz wspanialy czlowiek z kresow-Czeslaw Niemen.Niezapomniane piesni,piosenki,ktore tworzyl w czasie swego troche za krotkiego zycia znamy wszyscy.To sa juz klasyczne utwory i juz nigdy nie beda zapomnianezawsze beda w naszych sercach.Szczegolnie te piekne do slow naszego poety Cypriana Kamila Norwida.Ja jednak chcialabym zwrocic uwage na te mniej znane utwory z bogatej tworczosci Czeslawa Niemena.Chodzi mi o muzyke filmowa i piosenki z serii ballad rosyjskich.Prosze bardzo,posluchajcie tych nagran.Warto.Ja kiedys na ulicy Marszalkowskiej spotkalam Czeslawa Niemena,byl w towarzystwie Malgosi swojej zony i dwoch corek.Pieknie ubrany w pelerynie ,w kapeluszu eleganckim stanowil z Malgosie bardzo malownicza pare.Przyznam sie ,ze kiedy oni ogladali wystawe sklepu z rosyjskimi pamiatkami ja bezczelnie sie im przygladalam.Niedlugo potem juz,go z nami nie bylo.Pocieszajacy jest fakt ,ze kiedy umiera wybitny artysta pozostaje po nim tak duzo dobrego ,ze zal jakby mniejszy........cdn....